wsw

Nocne Piekło

dodane: 2007-09-19 19:56:37 ostatnia zmiana: 2007-09-19 20:20:49
Dzień  był pochmurny gdy 101.DP(Dyw.Piechoty) szykowała się do przekroczenia granic. Zimna wojna trwa już 59 lat.Trwała by pewnie dłużej, gdyby nie dojście do władzy w 2005 nad ZSRR Wani Żukowa, przez wszystkich zwanego Waniusiem, oraz gen. Vladisława Jutrzenko, który został Naczelnym Dowództwom Militari i Armii Bloku Komunistycznego,razem zaplanowali atak na NATO.101 miała ruszyć wzdłuż Łaby i zająć Hamburg oraz okolice. Wsparcie nie było liczne-wcześniejsze bombardowanie taktyczne i 108. Pol.DP(Dywizja Pancerna) oraz kilka helikopterów wyposażonych w wyrzutnie rakiet.Było to mało,lecz ofensywa była konieczna,Hamburg był ważnym celem strategicznym, niezbędnym do ofensywy wzdłuż Morza Północnego,przez bagna.

    Godzina 22,33,początek operacji Harpun Afrykański.(Według st.szer.Petera Schmitza)
5 brygada szła wzdłuż rzeki,z oddali było widać ogień.
-Nieźle się spisali-krzyknął jakiś Polak z czołgu.
-Amerykańcy pewnie już czmychneli za Atlantyk-krzyknął jakiś Niemiec śmiejąc się.
-Oj,nie taki pewien szybkiego zwycięstwa jestem,z braćmi trza walczyć będzie.-Odpowiedział Peter.
-Ci zdrajcy pewnie z Amerykanami za ocean czmychną...-zaśmiał się tamten Niemiec.
-Cichutko,chłopczęta-krzyknął Radziecki oficer z Rosyjskim akcentem-zbliżamy się,zamknąć jadaczki,broń przeładować,noktowizory założyć jak maćta,i do walki się szykować!
Chwilę później rozległy się pierwsze strzały,8 brygada atakowała od Zachodu, straty były,lecz nie dało się ich określić.Piechota schowała się za czołgami. Peter rozejrzał się,byli już niedaleko miasta.Oślepił go błysk.Okazało się,iż wybuchł czołg w jego okolicy,wszyscy ukryci za nim zgineli na miejscu, żołnierz koło Petera podzielił ich los.
-Zostawić rannych,ruchy,ruchy!-krzyknął oficer-Ruchy,ruchy!
Chwile później padł na kolana,krew pociekła mu z ust,umierał.
-Cholerni snajperzy-krzyknął ktoś Peterowi do ucha.
-Racja-odkrzyknął,ale towarzysz już nie usłyszał.
Ale to był początek piekła,nagle rozpoczął się obstrzał artyleryjski.W oddali znów rozwalili czołg,żołnierzy też.Byli jakieś 50 metrów od miasta,czołgi rozpoczęły obstrzał.Brygada wybiegła przed czołgi,szturmując miasto.Peter po chwili biegu padł na ziemię.Szybko odnalazł przeciwnika i wycelował tylko po to by...siarczyście przekląć-jego ukochane AK-76 zacięło się.
Nie potrzebnie strzelałem przed wyjazdem w niebo-pomyślał i poczuł chwilę później na karku ciepłą krew,pewnie Niemca,którzy odgrywali rolę mięsa armatniego.
-Zabili kogoś-znów pomyślał.Rozejrzał się za jego bronią,miał SAK-98 z granatnikiem,broń o wiele lepszą od jego.Wziął ją bez wahania i odszukał przeciwnika wzrokiem.Znalazł i wycelował.Puszczona przez niego seria trafiła prosto w twarz,nie mógł przeżyć.Zauważył krzaki,kilkanaście kroków przed nim,wstał i pobiegł tam,przed nimi rzucił się na ziemie,poczołgam dalej,by wyraźnie widzieć i znów zaczął szukać celu.Całe miasto się paliło,noktowizor był zbędny.Nagle zza Łaby nadleciały helikoptery...amerykańskie.Wiele Polskich czołgów zostało zniszczonych od razu.Na moście pojawiły się pierwsze amerykańskie M 118 Libelator,wtedy nadleciały Rosyjskie MIG-i 33,helikoptery zostały zniszczone.Polska artyleria zdążyła zniszczyć most,Libelatory zaczęły się wycofywać.Piechota podjęła bezpośredni szturm na miasto,Peter wstał i biegł w kierunku najbliższego,nie płonącego budynku.Wbiegł,potknął się o ciało Francuza,szybko wstał,były schody,z góry było słychać krzyki Brytyjczyków. Peter przygotował granatnik i wycelował,zauważył ich,było 3,a oni go. Wystrzelił pierwszy,granat rozerwał ich,krew prysnęła na żołnierza, na nieszczęście dom był drewniany,ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie. Peter wybiegł,zauważyli go.Strzał,ból,dostał w ramię i padł na ziemię. Darł się o pomoc,o lekarza.Kolejny strzał,poczuł ból w klatce piersiowej,po chwili pociemniało.

Od autora : Czy Hamburg został zdobyty?Czy NATO obroniło swe tereny?Czy Peter przeżyje?Dowiesz się nie długo.

Początki

dodane: 2007-09-17 16:14:49 ostatnia zmiana: 2007-09-17 16:35:09
Początki są zawsze,bo wszystko trzeba zacząć.Czasem są łatwe,a czasem trudne. Miejmy nadzieje,iż w tym przypadku będą łatwe.Cóż,o czym jest blog?Jest to historia ahistorycznego (Oby!)konfliktu,umiejscowionego w przyszłości,w świecie bez ropy,podzielonym na dwa sojusze.Będzie on obserwowany z kilku stron:wodzów sojuszy,żołnierzy i generałów.Resztę dowiecie się bezpośrednio z bloga.A więc...
...Na Barykady!

 
1

Blogi
x